Blogerzy przejmują radio!
Blog > Komentarze do wpisu
No to by było na tyle :-)
Zakończyliśmy audycję :-) Zabrakło trochę czasu, a radio nie jest z gumy. :( Podobało się?
niedziela, 30 marca 2008, mery
Komentarze
2008/03/30 19:03:36
Macie bardzi ciepłe, radiowe głosy.
-
2008/03/30 19:07:48
my tu gadu gadu, a w Milionerach dziewczyna 21 lat właśnie zgarnęła 500tyś zł, i ma 2 koła ratunkowe, pytanie o 1 mln zł usłyszymy (my, bo ona wcześniej), w nast. sobotę o 18:00 :)
-
2008/03/30 19:18:20
pewnie, ze sie podobalo... a kiedy ciag dalszy? bo temat muzyki w sieci raptem arcydelikatnie napoczeliscie :)
-
2008/03/30 19:21:24
Mam nadzieję, że nagranie będzie będzie :)
-
2008/03/30 22:28:47
@ Brida
Dzięki za słuchanie i kilka interesujących wypowiedzi tutaj :)

@ Paweł
To specjalnie tak, żeby i ci, co słuchali / gadali mieli okazję zobaczyć za tydzień rezultat końcowy. O ile nie zapomną, że ten program znów zaczęli pokazywać w telewizji ;)

@ Patryk Gałuszka
W zasadzie każdy z tematów ledwie napoczęliśmy, a i tak wszystkie były na bieżąco skracane (stąd też nieco chaosu). Dyskusje również. Po raz kolejny okazało się, że godzina to wcale nie tak dużo czasu.

@ Paweł Opydo
Będzie. Nie wiem kiedy dokładnie, ale Mery z pewnością zamieści je jak tylko trafi ono w jej ręce.
-
2008/03/30 23:50:28
Podkładam łeb pod topór, ale mnie się nie podobało. Tak jak się spodziewałem, zbyt wiele tematów naraz, każdy liźnięty, żaden nie skończony. Za dużo srok za ogon. Lepiej by było, aby wszyscy goście skupili się nad jednym tematem i dopuścili również możliwość dodzwonienia się do audycji. Nie będę rozszerzał swego poglądu. Napisałem o tym notkę i uzupełniłem swoje poglądy w komentarzach. Zainteresowanych odsyłam do siebie.
-
2008/03/31 07:33:14
@harry122: Do licha. Że też nie powiedziałeś nam tego wcześniej. Z pewnością wiedziałeś, że tak będzie. Dalibyśmy Ci poprowadzić całą audycję i wtedy wyszłoby, jak należy. Co za pech!
-
2008/03/31 08:09:36
TESTEQ: o tym, że nie określony jest wciąż temat oraz o tym, że nie powiedziane jest do kogo konkretnie ma trafić audycja mówiłem już w komentarzach wcześniej na tym blogu, gdy tworzyliśmy audycję. Nikt jednak nie podjął tego wątku. Silisz się na dowcip? A może troszeczkę samokrytyki? Zachwycać na sobą każdy się potrafi. Ja też. :))) Tylko, że ta sałatka, która wyszła była ciężko strawna dla takiego przeciętniaka jak ja, a myślę, że takich przeciętniaków słuchało tej audycji dużo dużo więcej. Sam sposób prowadzenia, jego spontaniczność mi odpowiadała. Ale całość uważam za porażkę. Mam prawo do swojej opinii i nie ma co się zżymać, że jest różna od Twojej, bo jak mniemam Ty jesteś baaardzo zadowolony z tego co wszyło. :))))))))
-
2008/03/31 09:26:51
za dużo flegmy w tym wszystkim... następnym razem, jeśli następny raz będzie, mam nadzieję, że wyjdzie lepiej - bo ja osobiście mam sobie nieco do zarzucenia :)
pozdrawiam,
mw
-
2008/03/31 10:07:55
i naprawdę... nie bądźmy już tacy krytyczni. dla jednych audycja była ciekawa, dla innych mniej... ja osobiście na początku myślałem, by audycja więcej mówiła o samym blogowaniu, o celach, przyczynach etc., czyli o tym, czego chciałaby grupka, a chyba nawet grupa blogerów, którym całość/część do gustu nie przypadła. w czasie jednego ze spotkań pomyśleliśmy jednak, że może gadać godzinę (niecałą) o tych właśnie sprawach to może nieco za długo i wtedy padł pomysł na drugą część audycji, która - znowu - jednym się podobała, innym nie... Ci natomiast, którzy wyrazili aprobatę dla jej kształtu, zwracali uwagę na to, że ciekawie było się dowiedzieć, o czym Ci blogerzy, którzy w akcję zdołali/zechcieli się zaangażować, tak naprawdę piszą (oczywiście warszawiacy mieli znacznie łatwiej i tu nie ma co dyskutować - następnym razem można nadawać np. z Wilna... wtedy będzie sprawiedliwiej, chociaż mieszkańcy Szczecina będą innego zdania). jestem gotów uwierzyć, że część mówiąca o "nowinkach technologicznych" dla wielu była nudna, ale z drugiej strony, jak wszyscy zbiorowo ruszymy głowami, to dojdziemy do wniosku, że to, co zostało w drugiej części poruszone, ma bardzo duży związek z blogowaniem. a czy wciągnęło, czy zostało poprawnie zrealizowane, to już zupełnie inna bajka, i ilu dyskutantów, tyle wizji, jak by to zrealizować.
gdzie zostały popełnione błędy, proszę wybaczyć, gdzie zanudziliśmy, również...
z resztą, nieważne ;)
pozdrawiam wciąż,
michał
-
2008/03/31 12:42:11
@harry122:
1) Nie tylko silę się na dowcipy, ale generuję je z rozkoszną przyjemnością.
2) Samokrytyki nie potrzebuję, bo obszar krytyki byłeś łaskaw zająć w całości.
3) Może to nie była jednak audycja dla przeciętniaków. :-)
4) Masz prawo do swojej opinii, żyjemy w wolnej części świata.
5) Dla mnie najwartościowsze w całym przedsięwzięciu Radioblox było udostępnienie anteny blogerom, którzy chcieli i mogli zobaczyć, jak się robi radio. Jak widzisz patrzę na to trochę samolubnie - dano nam szansę zrobić audycję, więc pobawiliśmy się. Absolutnie nie uważałem, że ma z tego wyjść wiekopomne dzieło, więc osiągnięty rezultat nie jest dla mnie kryterium naszego sukcesu. Czas spędzony w towarzystwie pozostałych współautorów uważam za jedną z najfajniejszych przygód pierwszego kwartału 2008.
-
2008/03/31 13:30:57
Pax, Panowie ;) Każdy ma swoją opinię i bardzo dobrze, w sumie po to jest ten blog, żeby każdy mógł się wypowiedzieć. Myślę, że każdy z nas miał pewną wizję tej audycji i nie do końca zadowolony jest z końcowego rezultatu. Ja również sądziłem początkowo, iż audycja będzie poświęcona głównie zjawisku blogowania i osobie blogera, ale także obawiałem się, że godzina to może to być zbyt długo. W pewnym sensie koncepcja dwutorowej audycji miała temu zaradzić, być może pomysł wprowadził chaos, ale też podczas ostatnich momentów przed, a potem i w trakcie samego programu kilka rzeczy nam nie wypaliło, kilka materiałów nie poszło, nie było wszystkich zaplanowanych gości. Nie było idealnie, ale jakieś doświadczenie mamy za sobą. Wiem, co zrobiłem źle, co wyszło poprawnie, zawsze to dobra szkoła na przyszłość, sądzę iż nie tylko dla mnie. A jeśli znów będzie okazja wziąć udział w tego typu akcji, to będziemy wiedzieli na co położyć większy nacisk, a co możemy pozostawić z boku. Inna sprawa, że wówczas też mogą znaleźć się osoby, którym koncepcja nie będzie odpowiadała. Po prostu nie da się zadowolić każdego, takie już jest życie.
-
2008/03/31 19:35:24
oj harry harry. z ciepłego fotela łatwo krytykowac amatorów co to w zyciu na oczy radia nie widzieli... ty myslisz ze pytania w familiadzie są łatwe?? odpowiadam: bardzo. zwłaszcza jak sie siedzi dupskiem w kanapie

a druga czesc audycji była po prostu mocno niszowa. to było takie promo nisz wszelakich. i miała mało wspólnego z blogowaniem. tyle co nic prawie ;)

i brawa dla olsa. zachowywał dystans i spokój niczym kamienna twarz...
-
2008/03/31 19:44:15
anulina pisze: "i brawa dla olsa. zachowywał dystans i spokój niczym kamienna twarz..."

Trzeba przyznać, że trwał niewzruszony niczym posąg, włączając się w kluczowych momentach audycji i profesjonalnie prowadząc wywiad z zaproszonym gościem.

A swoją drogą, kto by się spodziewał, że chcąc urozmaicić audycję przedobrzymy. Chyba tylko Ty. :-) Sama wiesz, że w planach były materiały jeszcze odleglejsze od blogowania. A tymczasem wielu odbiorców chciało godziny o blogowaniu z każdej możliwej strony, a nie wycieczek w kierunku blogu i Internetu jako medium przekazu treści.